Blog - Czy chmura musi się bardziej starać? 

MoodSens.pl (9)

Szukasz instrukcji obsługi siebie? Przykro mi, nie znajdziesz jej tutaj. Ale jeśli masz ochotę na filiżankę herbaty i chwilę wspólnego zdziwienia nad tym, dlaczego tak bardzo męczymy się byciem kimś, kim nie jesteśmy – zapraszam. Ten tekst to nie poradnik, to westchnienie ulgi.


Spójrz na drzewa. Czy widziałeś kiedyś sosnę, która przechodzi kryzys egzystencjalny, bo nie jest wystarczająco „sosnowa”? Czy widziałeś różę, która kupuje kurs „Jak rozkwitać szybciej i bardziej profesjonalnie”? Cała egzystencja odpoczywa w sobie. Tylko człowiek – ten dziwny, dwunożny żart natury – postanowił, że bycie sobą to za mało.

„Chcę być lepszą wersją siebie” – mówisz z taką powagą, jakbyś planował budowę autostrady. Ale kochanie, Ty nie jesteś projektem budowlanym. Nie jesteś smartfonem, który co pół roku potrzebuje aktualizacji oprogramowania, by nie stać się elektrośmieciem.

Bieganie w kółko na własnych plecach

Chęć poprawy to najzabawniejszy paradoks, w jaki wpadł ludzki umysł. To tak, jakbyś próbował przeskoczyć swój własny cień albo podnieść się z ziemi, ciągnąc za sznurowadła własnych butów. Kto ma kogo poprawiać? Czy to „gorsze ja” ma poprawić „lepsze ja”? To tylko ta sama stara gra ego, przebrana w nowe, duchowe szaty.

Ego jest bardzo sprytne. Kiedy zmęczy się pogonią za pieniędzmi i władzą, mówi: „Dobrze, teraz będę gonić za oświeceniem, za spokojem, za byciem lepszym człowiekiem”. Cel się zmienił, ale napięcie pozostało to samo. Wciąż biegniesz. Wciąż nie ma Cię tutaj.

Zapach istnienia

Prawdziwa przemiana nie przypomina rzeźbienia w kamieniu, gdzie każdy cios dłuta jest wysiłkiem. Ona przypomina raczej to, co dzieje się z pąkiem kwiatu, gdy słońce dotyka go rano. Pąk nie „stara się” otworzyć. On po prostu nie może się już dłużej opierać cieple światła.

Jak stać się „lepszym”? Moja odpowiedź brzmi: Stań się gorszy! Stań się niedoskonały. Stań się całkowicie, bezwstydnie ludzki.

Pozwól sobie na ten luksus, by czasem nie wiedzieć. Pozwól sobie na bycie smutnym, gdy przychodzi smutek, i radosnym, gdy puka radość. Ludzie „profesjonalnie się rozwijający” stają się twardzi i plastikowi. Są tak zajęci kontrolowaniem swoich emocji, że zapominają, jak się nimi cieszyć.

Wielkie „Nic”

Stań się nikim szczególnym. W tym momencie, gdy przestajesz walczyć o to, by być „kimś”, stajesz się wszystkim. To jest ta lekkość, o której mówię. Kiedy nie niesiesz na barkach ciężaru swoich oczekiwań, zaczynasz unosić się nad ziemią.

Twoja „lepsza wersja” to tylko dym. Rozwieje się, gdy tylko przestaniesz go podsycać ogniem swojej ambicji. A co zostanie? Zostanie to, co zawsze tu było – czysta, świetlista obecność. Nic do dodania, nic do ujęcia.

Nie szukaj lepszego siebie. Znajdź tego, który szuka. A kiedy go spotkasz, po prostu się do niego uśmiechnij. To jest jedyna rewolucja, jakiej naprawdę potrzebujesz.

MoodSense - moodsense.pl

Jeśli artykuł Ci się spodobał, będzie nam bardzo miło, jeśli udostępnisz go na swojej stronie lub prześlesz znajomym. A jeśli masz pytania, śmiało napisz do nas: kontakt@moodsense.pl – z przyjemnością odpowiemy! Jesteśmy wdzięczni za zainteresowanie i ciepło pozdrawiamy!

Udostępnij znajomym:

Dołącz do nas