Blog - Gdy boli, to znaczy, że idziesz właściwą drogą

MoodSens (7)

Frustracja nie jest wrogiem. Nie przyszła, by cię zatrzymać ani odebrać sens temu, co robisz. Przyszła, bo podjąłeś coś ważnego. Jest cichym towarzyszem wszystkich wartościowych przedsięwzięć — cieniem, który pojawia się tylko tam, gdzie pada światło. Gdyby droga była łatwa, nie zadawałaby pytań. A to pytania kształtują człowieka.

Frustracja rodzi się z troski. Z pragnienia, by było lepiej, głębiej, prawdziwiej. Jest napięciem między sercem a rzeczywistością, między wizją a codziennym wysiłkiem. Boli, bo dotyka miejsc wrażliwych — marzeń, ambicji, wiary w siebie. Ale właśnie dlatego jest tak cenna. Oznacza, że nie żyjesz obok własnego życia. Że ci zależy.

Każdy, kto tworzy, buduje, kocha, uczy się lub zmienia, zna to uczucie. Ten moment, gdy stajesz w miejscu i masz wrażenie, że wszystko, co robisz, jest niewystarczające. Gdy porównujesz się z innymi. Gdy cisza po włożonym wysiłku wydaje się zbyt długa. W takich chwilach frustracja potrafi szeptać kłamstwa: że nie jesteś dość dobry, że to nie ma sensu, że inni mają łatwiej. Ale to nie prawda — to tylko zmęczenie mówiące zbyt głośno.

Frustracja nie jest porażką. Porażka to rezygnacja. Frustracja to dowód, że jeszcze walczysz. To znak, że uczysz się czegoś trudnego, że stoisz dokładnie tam, gdzie rozwój boli najbardziej. Wszystko, co ma wartość, wymaga czasu — a czas wystawia cierpliwość na próbę. Wzrost nie dzieje się w chwilach komfortu, lecz wtedy, gdy trzeba zostać mimo wątpliwości.

Nie poddawaj się. Nie teraz. Nie w momencie, gdy jesteś tak blisko czegoś prawdziwego. Zatrzymaj się, jeśli musisz — ale nie cofaj się. Daj sobie prawo do słabości, lecz nie odbieraj sobie prawa do marzeń. Posłuchaj frustracji uważnie: może prosi o odpoczynek, może o zmianę perspektywy, a może tylko o przypomnienie, dlaczego zacząłeś.

Wiesz, gdzie znaleźć inspirację. Jest w twojej historii — w chwilach, gdy już raz się nie poddałeś. Jest w drobnych zwycięstwach, które wydają się nieistotne, a w rzeczywistości są fundamentem. Jest w ludziach, którzy wierzyli w ciebie, i w tobie samym sprzed strachu i zwątpienia. Inspiracja nie zawsze krzyczy. Często przychodzi cicho, gdy zdecydujesz się zostać jeszcze chwilę.

Frustracja może stać się kompasem. Jeśli jej nie odrzucisz, poprowadzi cię głębiej — do sensu, do prawdy, do wytrwałości. Tam, gdzie wysiłek spotyka znaczenie. Tam, gdzie rodzi się siła, o której nie wiedziałeś, że ją masz. Jeśli dziś boli — to znaczy, że idziesz właściwą drogą. Zostań na niej.

MoodSense - moodsense.pl

Jeśli artykuł Ci się spodobał, będzie nam bardzo miło, jeśli udostępnisz go na swojej stronie lub prześlesz znajomym. A jeśli masz pytania, śmiało napisz do nas: kontakt@moodsense.pl – z przyjemnością odpowiemy! Jesteśmy wdzięczni za zainteresowanie i ciepło pozdrawiamy!

Udostępnij znajomym:

Dołącz do nas