Blog - Na próg Nowego Roku: rozmowa z własnymi emocjami

Projekt bez nazwy - 2025-12-31T113054.363

         Koniec roku to moment przejścia — między tym, co znane, a tym, co dopiero się wydarzy. Zamiast kolejnej listy postanowień, ten felieton zaprasza do spokojnej rozmowy z własnymi emocjami. O tym, co w nas zostało po minionych miesiącach i jak z tą wiedzą wejść w nowy rok lżej, uważniej i bardziej w zgodzie ze sobą. To tekst do przeczytania powoli — dla tych, którzy chcą zacząć nowy rok nie od pośpiechu, lecz od wewnętrznej jasności.

Jest taka noc w roku, kiedy wszystko na chwilę cichnie. Nawet jeśli wokół są światła, rozmowy i muzyka, w środku wielu z nas pojawia się cisza. Stary rok odchodzi bez wyjaśnień. Nowy jeszcze niczego nie obiecał. Jesteśmy pomiędzy.

To dobry moment, by zapytać nie o to, co się wydarzyło, lecz o to, co w nas zostało.

Przez ostatnie dwanaście miesięcy coś nas cieszyło, coś męczyło, coś bolało. Były decyzje trafne i te, które dziś widzimy inaczej. Emocje towarzyszyły każdej z tych chwil, choć często nie dawaliśmy im głosu. A one pamiętają wszystko. Są cichym archiwum naszego życia.

Na przełomie roku łatwo ulec pokusie wielkich planów. Listy celów brzmią obiecująco, ale rzadko dotykają tego, co najważniejsze. Zanim zapytamy, co chcemy osiągnąć, warto zapytać, jak chcemy się czuć. Spokojniej? Pełniej? Prawdziwiej? Emocje znają odpowiedź szybciej niż rozum.

Nie przyszły, by komplikować życie. Przyszły, by je porządkować. Są subtelnymi sygnałami, które pokazują, gdzie jesteśmy w zgodzie ze sobą, a gdzie oddalamy się od własnych potrzeb. Gdy ich słuchamy, nie muszą się powtarzać coraz głośniej.

Nowy rok nie domaga się kontroli nad emocjami, lecz obecności. Chwili zatrzymania, zanim znów wpadniemy w rytm obowiązków. Cichego pytania zadanego samemu sobie: co teraz we mnie żyje? Odpowiedź nie zawsze jest wyraźna, ale sama gotowość, by jej wysłuchać, już porządkuje wnętrze.

Kiedy przestajemy walczyć z tym, co czujemy, napięcie powoli ustępuje. Smutek znajduje swoje miejsce. Radość nie ucieka tak szybko. Lęk przestaje dyktować tempo. Emocje, zauważone i nazwane, stają się sprzymierzeńcami codzienności.

Dla wrażliwych to powrót do łagodności. Dla racjonalnych — do prostoty. Bo życie naprawdę jest prostsze, gdy wiemy, co czujemy. Decyzje są wtedy spokojniejsze, relacje bardziej prawdziwe, a codzienność mniej wyczerpująca.

Na progu Nowego Roku nie trzeba obiecywać sobie więcej. Wystarczy zostawić w sobie przestrzeń. Na uważność. Na szczerość wobec własnych emocji. Na powrót do siebie wtedy, gdy świat znów przyspieszy.

Niech nadchodzące dni niosą jasność tam, gdzie dotąd było napięcie.
Niech emocje staną się kompasem, a nie ciężarem.
Niech będzie w nich miejsce na spokój, sens i cichą radość z bycia sobą.

MoodSense - moodsense.pl

Jeśli artykuł Ci się spodobał, będzie nam bardzo miło, jeśli udostępnisz go na swojej stronie lub prześlesz znajomym. A jeśli masz pytania, śmiało napisz do nas: kontakt@moodsense.pl – z przyjemnością odpowiemy! Jesteśmy wdzięczni za zainteresowanie i ciepło pozdrawiamy!

Udostępnij znajomym:

Dołącz do nas